Recenzje kosmetyków · Uncategorized

The Body Shop- Bouncy Sleeping Mask Drops of Youth

Dawno mnie tutaj nie było a to wszystko za sprawą Smerfa Marudy. Dopadło mnie jakieś zmęczenie- przesilenie a wszystko przez zęby 😜. No ale cóż każdy rodzic i jego maluch muszą przez to przejść 😉. Grunt to cierpliwość, wytrwałość, duuuużo miłości i wyrozumiałości dla maluchów.

Dziś kochani przychodzę do was z recenzja maski ujędrniającej na noc firmy The Body Shop. Jeśli śledzicie mojego bloga to wiecie, że pierwsza maska na noc z tej firmy nie przypadła mi do gustu. A jak było tym razem ?!

Bouncy Sleeping mask, czyli odświeżająca maska na pierwsze oznaki starzenia jest w 100% wegańska. Skład jej oparty został na bazie roślinnych komórek macierzystych z szarotki alpejskiej. Szarotka bogata jest we flawonoidy, związki przeciwzapalne oraz antyseptyczne. Stanowi także bogate źródło kwasy leontopodowego. Szarotka zapewnia silne działanie przeciwstarzeniowe. Posiada także właściwości regenerujące, ochronne i spowalniające efekty starzenia. Dodatkowo skład wzbogacony zostało ekologicznym olejem babassu. Olej ten pozyskiwany jest z orzechów drzewa palmowego, które dojrzewają w lasach deszczowych Brazylii. Jako emolient przeciwdziała utracie wilgoci i chroni płaszcz lipidowy skóry. Charakteryzuje się działanie nawilżającym, odświeżającym i poprawiający elastyczność skóry.

No dobra ale koniec już z tą chemią pora na moje odczucia 😉.

IMG_20180713_103304.jpg

Maska zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia swoim opakowaniem.  Zapakowana jest w piękny zielony słoiczek, a nie jak większość kosmetyków The Body Shop  w opakowania plastikowe. W konsystencji przypomina krem żel-galaretka. Ma bardzo przyjemny, delikatny zapach. Po nałożeniu na twarz nie wchłania się całkowicie ale hmmm gdyby się w całości wchłonęła to co by to była za maska 😉. Pozostawia na twarzy lepką warstwę. Jest to jedynym minusem jaki dostrzegłam. Nawet budząc się nad ranem i maszerując do Smerfa Marudy lepka warstwa nadal była na twarzy. Włosy, okrycie poduszki dosłownie wszystko się przyklejało jak lep. Mimo to rano obudziłam się z cerą w zdecydowanie lepszej kondycji. Nawilżona, odżywiona, napięta, odmłodniona 😉. A był to jedynie efekt jednonocnego zastosowania. Poradziła sobie nawet z nieprzespaną nocą. Maska idealnie nadaje się do codziennego stosowania. Producent nawet zaleca jej częste stosowanie dla uzyskania lepszych efektów 😉. Także jak dla mnie jest to strzał w dziesiątkę. Stosuje ją zamiennie z kremem na noc. Czyli co drugi dzień 😉.

Achhhh już widzę siebie w przyszłości, idąc na wywiadówkę w wieku 40+ będę wyglądała jak młódka a nie babcia. 😂😂😂

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s