Mamą być...

Mamą być…

Czy są tu jakieś mamy ?

Czy Wy tak jak i ja zastanawiałyście się w jaki sposób możecie zapobiec powstaniu rozstępów w okresie ciąży?! Jakie najlepiej zastosować kosmetyki, preparaty aby „uniknąć” , tego nie ukrywajmy niechcianego i nieestetycznego wyglądu skóry podczas powstania linijnych blizn, blizenek?! Otóż i mnie ten problem na samym początku trapił. Oczywiście w pierwszej kolejności najważniejsza była fasolka, która się zakluła i miała zacząć rozwijać ;).

Nie ukrywam, że przeczytałam wiele o różnych magicznych kremach dostępnych w drogeriach bądź aptekach. Wiele opinii kobiet, które stosowały najróżniejsze metody.

Zdecydowałam się postawić na naturalne oleje. Zapytacie pewnie dlaczego?!

Jak to kosmetolożka zanim kupię jakiś kosmetyk najpierw prześledzę skład znajdujący się na opakowaniu. Ważne dla mnie jest, na którym miejscu znajdują się substancje czynne, ile w danym produkcie znajduje się oraz jakie parabeny, środki konserwujące. Głównym moim założeniem było stosowanie na brzuch jak najmniej chemii. Jeśli można jej uniknąć to czemu nie spróbować ;).

Wybór padł na olej makadamia.

IMG_7635

Olej zamówiłam ze sprawdzonego sklepu, z którego zamawiałam już inne oleje do pielęgnacji.

Ważne żeby olej był nierafinowany i najlepiej tłoczony na zimno. Olej, na który się zdecydowałam posiada wyjątkowe właściwości regeneracyjne, wygładzające i poprawiające wygląd skóry. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, kwasy tłuszczowe omega 3, 6, 9, lecytynę oraz kwas palmito-oleinowy, który stanowi składnik ludzkiej skóry.

Wmasowywałam olej dwa razy dziennie rano i wieczorem żeby nawilżać i natłuszczać stopniowo rosnący brzuszek ;). Stosowałam go również na dolną partię pleców, uda i pośladki, czyli wszystkie newralgiczne punkty.

Nie musicie się obawiać, że olej pozostawi plamy na ubraniach, ponieważ bardzo dobrze się wchłania i idealnie rozprowadza na skórze. W połączeniu z peelingiem kawowym, który stosowałam przed nawilżaniem moja skóra była gładka i miękka.

Już niedługo bo za 1,5 miesiąca moja fasolka się wykluje i na mojej skórze nie powstał żaden rozstęp. Nie odpowiem wam czy to aby na pewno sprawa stosowanej pielęgnacji i makadamii, czy raczej geny zadziałały swoje. Ale według starego porzekadła „lepiej zapobiegać, niż później leczyć” ;).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s